Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Cmentarz nr 163 z I wojny światowej w Tuchowie / fot. Wiktor Chrzanowski
Cmentarz nr 163 z I wojny światowej w Tuchowie / fot. Wiktor Chrzanowski

Spis podrozdziałów:
Topografia obszaru
Pogórze a Podkarpacie
Tutaj jest pięknie
Pogoda zmienną jest
Nazwy kreślą historie
Trzy wieku historii turystyki
Etnograficzne wiraże

W którymkolwiek miejscu okolic Brzanki będziesz, zawsze rozglądaj się, analizuj i wyciągaj wnioski. Będąc na wycieczce, przeprowadź dla siebie lub innych zabawę w „4 kierunki”. Jeżeli jest Was więcej – świetnie! Zatrzymajcie się w trakcie wędrówki i opisujcie na zmianę, co ciekawego znajduje się w danym kierunku. Wygrywa w tej zabawie ta osoba, która jest najbardziej spostrzegawcza i posiadająca największą wiedzę. Jesteśmy na początku drogi, dlatego uważnie rozglądamy się i poznajemy wstępne zagadnienia dotyczące okolic Brzanki i Pogórza.

Mieczysław Solarz oprowadza po gospodarstwie
Mieczysław Solarz oprowadza po gospodarstwie „Paryja” / fot. Wiktor Chrzanowski

Mieczysław Solarz – właściciel gospodarstwa „Paryja” – jest autorem ciekawej zabawy, którą wykorzystał dotąd tylko dwa razy. Pomimo, że dotyczy ona całego świata wokół nas otrzymała nazwę „Północ-Południe”. Kiedyś przyjechał do „Paryi” niezadowolony turysta „miastowy”, któremu nic się nie podobało, a narzekanie na brak atrakcji w gospodarstwie i okolicy sięgało zenitu. Gospodarz postanowił „nawrócić” niezadowolonego gościa. Zabrał go na środek gospodarstwa i powiedział: – Zobacz! Tutaj przed nami stoi stary pogórzański dom zbudowany z belek schodzących się w węgłach, dalej widzisz mój dom ze zdobionym szczytem, oszalowany, obok jest piwniczka, studnia, stodoła, lipa, jakaś roślina, może ptasie pióro. Zobacz jeszcze dalej, widzisz dolinę, w której niegdyś znajdowało się kilka gospodarstw, dzisiaj nie ma żadnego… I tak nastąpiło wyjaśnienie turyście, co ciekawego znajduje się we wszystkich czterech kierunkach. Było to czymś w rodzaju „potrzebujesz turystycznych fajerwerków, to jedź do Zakopanego”. Zdecydowanie podzielam ten pogląd, dlatego pomysł uważnej obserwacji postanowiłem wykorzystać w tym rozdziale. Obserwuj więc uważnie, rozglądaj się. W ten sposób będziesz mógł zobaczyć więcej niż inni.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Lasy Policht i Jamnej / fot. Włodzimierz Stachoń
Lasy Policht i Jamnej / fot. Włodzimierz Stachoń

Zdecydowana większość opisywanego obszaru leży na Pogórzu Ciężkowickim, pomiędzy dolinami Białej i Wisłoki, mniejsza część na Pogórzu Rożnowskim. Region ten zajmuje środkową część Pogórza Karpackiego pomiędzy Tarnowem, Pilznem, Jasłem, Bieczem, Gorlicami, Ciężkowicami, Zakliczynem. Brzanka w stosunku do całego obszaru położona jest centralnie, a Pasmo Brzanki stanowi oś regionu. Największymi dopływami głównych rzek są Siemiechówka (dopływ Dunajca), Rzepianka, Szwedka, Rostówka (dopływy Białej), Olszynka (dopływ Ropy), Wolanka (dopływ Wisłoki).

Wododziały na omawianym obszarze
Przez obszar przebiegają dwa wododziały. Pierwszy pomiędzy Dunajcem i Białą, który przebiega od Mościc przez Błonie, Lubinkę, Wał, Obniżenie Siemiechowskie, Polichty, Jamną i dalej w kierunku południowym. Drugi wododział Białej i Wisłoki przebiega przez Zalasową, Pustą Górę, Kowalową, Gilową Górę, Ostry Kamień, Ratówki, Kołkówkę, Rzepiennik Suchy, Turzę, Staszkówkę i dalej w kierunku południowym.

Najwyższe szczyty
Największe nagromadzenie szczytów powyżej 500 m n.p.m. znajduje się pomiędzy Brzanką, a Gilową Górą (5 szczytów) oraz
w masywie Liwocza (2 szczyty). Szczytów powyżej 400 m na całym terenie jest ponad 20, najwięcej w obrębie grzbietu Morgi –
Gilowa Góra, chociaż pojedyncze porozrzucane są po całym terenie. Najwyższymi szczytami są (w m n.p.m.), Liwocz 562, Brzanka 536 i 534, Ostry Kamień 527, Dobrocin 517, Kamionka 510, Kamieniska 508, Gilowa Góra 506, Międzoń 502, Wielka Góra 500 i 508, Obszar 486, Mały Liwocz 483, Liwecka Góra 480, Krzyżowa 480, Wysoki Łaz 454, Morgi 453, Ptasznik 451, Kokocz 434, Rysowany Kamień 427, Świnia Góra 411, Krasówka 409. Do niższych szczytów należy zaliczyć Wisową 409, Wierzchowinę 407, Słoną Górę 403 i 374, Kopaliny 394, Trzemeską Górę 390, Radwankę 385, Nosalową 365, Suchą Górę 360 i 396, Czub 359, Golankę 355, Babią Górę 327.

Topografia miejscowości
Główne miejscowości spotykamy w dolinach największych rzek. Niektóre z nich zajmują szeroki odcinek doliny (Tuchów, Gromnik, Ryglice, Ołpiny, Szerzyny), inne ciągną się wzdłuż rzek i potoków (Rzepiennik Strzyżewski, Olszyny, Jodłówka Tuchowska, Joniny, Kowalowa, Siemiechów, Brzozowa, Czermna). Wzdłuż głównych rzek i w sąsiedztwie mniejszych dolin rozwinęły się Siedliska, Chojnik, Dąbrówka Tuchowska. Na stokach Słonej Góry rozłożyły się Piotrkowice, a wysoko nad dolinami, blisko grzbietów Swoszowa, Żurowa i Trzemesna. Na wierzchowinach sięgających ponad 400 m n.p.m. zlokalizowane są Polichty 425 m n.p.m., Turza 400 m n.p.m., Rzepiennik Suchy 400 m n.p.m., Kołkówka 380 m n.p.m., Zalasowa 360 m n.p.m., Meszna Opacka 330 m n.p.m.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuNa mapach Pogórzańskiego Stowarzyszenia Rozwoju wprowadzono kilka zmian w stosunku do wcześniejszych publikacji. Na mapach stosowano błędną nazwę Wysoki Ost. Prawidłowa nazwa szczytu to Wysoki Łaz, regionalnie „Wysoki Łoz”. Przywrócone zostają na mapach m.in. takie nazwy jak: Kamieniska, Międzoń, Obszar, Świnia Góra, Lipie. Ze względu na możliwość precyzyjnego określania miejsc łączenia się szlaków, na mapach pojawiają się nazwy: Morgowe Rozstaje, Burzyńskie Rozstaje, Brzaneckie Rozstaje.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuJak wysoka jest Brzanka?
Wysokość Brzanki wielu krajoznawcom sprawia trudności. Na mapach pojawiają się wartości 534 m, 536 m, 538 m. Która z nich jest prawidłowa? Brzanka to szczyt dwuwierzchołkowy, wyższy znajduje się niemal dokładnie na szlaku pieszym żółtym, zielonym i niebieskim PTTK. Niższy wierzchołek na wschód od miejsca, gdzie od szlaku żółtego odchodzi szlak niebieski do Jodłówki Tuchowskiej. Drugi z tych szczytów ma wysokość 534 m n.p.m. Spotykana wartość wyższego szczytu to 536 m lub 538 m. Większość publikacji, w tym wydawnictwa kartograficzne, podają współcześnie 536 m n.p.m. i taka wysokość została w tym przewodniku przyjęta za właściwą.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju
Pogórza są dominującym typem rzeźby w Karpatach Polskich. 38,3% ogółu całych Karpat stanowią pogórza średnie, 23% zajmują pogórza niskie, 14% pogórza wysokie i niskie góry, 12,6% średnie góry, 0,6% wysokie góry. Dna dolin i kotlin stanowią 11,5% ogółu (L. Starkel, 1972). Z Pogórza właśnie rozciągają się pierwsze zachwycające widoki przed oczami jadących od strony północnej w kierunku Beskidów i Tatr, a przecież pierwsze wrażenie ma ogromny wpływ na dalsze relacje.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuPogórze, Przedgórze, Podgórze czy Podkarpacie?

Pasmo Brzanki / fot. Wiktor Chrzanowski
Pasmo Brzanki / fot. Wiktor Chrzanowski

Nazwa Pogórze Karpackie, Pogórza Karpackie jest nazwą młodą, mającą nie więcej niż 100 lat. Wcześniej obszar ten określany był mianem Podkarpacia lub Podgórza. Zrozumienie tego faktu jest ważne, również w kontekście analizy treści źródłowych prezentowanych w tym przewodniku, gdzie wielokrotnie nazwy „Podkarpacie” i „Podgórze” się pojawiają.
Już Wacław Potocki, jeden z najwybitniejszych poetów baroku, który urodził się w Woli Łużańskiej, związany przez całe życie z Łużną, Bieczem i regionem Pogórza pisał w „Majętnościach podgórskich”:
Żebym dosyć twojemu uczynił żądaniu, Pytałem się w Podgórzu o wsi na przedaniu…
Nazwą „Podgórze galicyjskie” posługiwał się w „Królu zamczyska” w roku 1842 Seweryn Goszczyński. Ksiądz Władysław Sarna w „Opisie powiatu jasielskiego” w 1908 pisze, że Swoszowa leży „w okolicy podgórskiej i lesistej…”.
Do połowy lat 30. XX w. nazwy „Podkarpacie” i „Podgórze” były powszechnie stosowane, później dynamicznie rozprzestrzenia się nazwa „Pogórze Karpackie”. Elżbieta Piskorz-Branekova w „Polskich strojach ludowych” podaje, że: …w latach trzydziestych XX wieku granice tego regionu wytyczył Adam Wójcik, przyjmując jako kryterium noszoną tam odzież. Był też twórcą określenia Pogórzanie dla zamieszkującej ten teren ludności i Pogórze – dla regionu.
W tym czasie Ferdynand A. Ossendowski w publikacji „Karpaty i Podkarpacie” pisze: U stóp Karpat wyrósł polski przemysł naftowy. W dalszej części publikacji autor wyróżnia „pogórze tarnowsko-przemyskie”, co również jest ciekawostką nazewniczą. Podkarpacie przez wieki rozciągało się na cały obszar dzisiejszych Pogórzy Karpackich od Cieszyna po Przemyśl. Dowodem na taki stan rzeczy jest pomysł, który wysunął Kazimierz Sosnowski, utworzenia „Głównego Szlaku Podkarpackiego”. Według jego koncepcji szlak miał rozpoczynać się w Ciężkowicach i kończyć w Bielsku-Białej. Ten sam autor w 1948 r. wydaje przewodnik pt. „Pogórze Karpackie”, a to jednoznacznie świadczy o naprzemiennym używaniu tych nazw w tym okresie.

Kolejnym kluczowym momentem dla upowszechniania się nazwy Pogórza Karpackiego było ukazanie się w 1947 r. studium prof. Mieczysława Klimaszewskiego pt. „Podział morfologiczny południowej Polski”, będący częścią serii prac geomorfologów nad wydzieleniem i oznaczeniem regionów geograficznych Polski. Praca ta została zamieszczona w „Czasopiśmie Geograficznym”.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Autor wyróżnia trzy pasy krajobrazowe: Karpaty, Kotliny Podkarpackie (zamiast dotychczasowego terminu Niziny Podkarpackie) i Stare Góry i Wyżyny (również nowy termin). Karpaty dzieli na Tatry, Podhale, Beskidy i Pogórze Karpackie. Uważa on, że: Podkarpacie to kraina wyżynna powstała na skutek zniszczenia i zrównania obszaru znacznie wyższego i dlatego słuszna jest nazwa pogórze. Termin Podgórze, podobnie jak Podkarpacie, określa położenie u stóp gór względnie Karpat, a nie oddaje charakteru danego regionu. Tym samym tłumaczy nam w sposób jasny, na czym polega różnica pomiędzy tymi określeniami.

Do czasu wprowadzenia reformy administracyjnej w 1999 r., powszechnie używano w mowie potocznej na terenie Pogórza Ciężkowickiego i Rożnowskiego nazwy Podkarpacie. Reforma administracyjna ostatecznie określiła dla czasów nam współczesnych obszar Podkarpacia. Warto uświadomić sobie, co oznaczało kiedyś słowo Podkarpacie. Dzisiejsze nieprecyzyjne i błędne pod względem toponomastycznym jest to określenie terenu (np. na Podkarpaciu leżą Bieszczady lub wschodnia część Beskidu Niskiego).

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuPogórze Ciężkowickie czy Pogórze Ciężkowickie i Rożnowskie?
Mozaika nazewnicza omawianej części Pogórza Karpackiego jest niezwykle różnorodna, dzięki czemu mamy do czynienia z kilkoma różnymi podziałami geograficznymi tego terenu. Najbardziej opiniotwórczym i prawdopodobnie najczęściej używanym podziałem jest regionalizacja fizyczno-geograficzna prof. Jerzego Kondrackiego (Karpaty, 1989). Autor wyróżnił osobno Pogórze Ciężkowickie i Rożnowskie, gdzie rzekami granicznymi dla nich są Dunajec, Biała i Wisłoka. Innym, również często używanym podziałem, jest wyróżnienie Pogórza Ciężkowickiego pomiędzy dolinami Wisłoki i Dunajca (Balon, Warszyńska 1995).

Dużą rolę w popularności nazewnictwa turystycznego mają wydawnictwa kartograficzne, przede wszystkim Compass (mapy Pogórza Rożnowskiego i Pogórza Ciężkowickiego), a także pojedyncze przewodniki turystyczne, w szczególności publikacja „Pogórze Karpackie” Andrzeja Matuszczyka (1995). Problemy w nazewnictwie pogłębiły się po utworzeniu Ciężkowicko-Rożnowskiego Parku Krajobrazowego. W podziałach fizyczno-geograficznych z reguły nie stosuje się połączenia dwóch nazw łącznikiem. Takie sytuacje należą do wyjątków i jeżeli jest taka możliwość, nie powinno się stosować takich połączeń. W wyniku tego typu zabiegów powstało wiele podobnych „regionów”: Pogórze Wiśnicko-Rożnowskie, Strzyżowsko-Ciężkowickie, Dynowsko-Ciężkowickie.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuPasmo Liwocza i Brzanki czy Pasmo Brzanki?
Innym często spotykanym problemem nazewniczym jest naprzemienne używanie nazwy Pasmo Brzanki i Liwocza, Pasmo Liwocza i Brzanki. Bez względu czy nazwiemy najwyższy grzbiet Pogórza Ciężkowickiego w ten czy inny sposób, zawsze będzie to określenie dla całego tego terenu. Nie można natomiast używać nazwy Pasma Brzanki dla całego grzbietu Liwocz-Brzanka. Wydaje się uzasadnionym stosowanie nazwy Pasma Liwocza i Brzanki, ze względu na pierwszeństwo w wysokości najwyższego szczytu – Liwocza. W przewodniku przyjmuję, że Pasmo Brzanki ciągnie się od doliny Białej przez Morgi, Brzankę, Gilową Górę po Wisową. Dalej na wschód wyróżniam Masyw Liwocza.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Maki polne / fot. Włodzimierz Stachoń
Maki polne / fot. Włodzimierz Stachoń

Okolice Brzanki to liczne wzgórza, plątanina grzbietów i dolin, lasów, pól i łąk. To malowniczy, delikatny krajobraz, sprawiający, że tutaj jest po prostu pięknie. Nie jestem pierwszym, który niejednokrotnie zachwycał się wspaniałymi okolicznymi widokami. Robiono to już wielokrotnie, ponieważ Pogórza Karpackie miały i mają wielu zagorzałych zwolenników.

Pierwszym, który zachwalał walory Pogórza, był wspominany wyżej Wacław Potocki.
W wierszu „Majętności podgórskie” prezentuje walory regionu. Wśród majętności wymienia m.in. Jamną, Bieśnik, Gwoździec, Kipszną, Polichty, Berdechów, Kołkówkę. Obejmuje słowem pisanym tereny od Limanowej po Krosno, nazywając region „krajem we wszystko bogatym”. Przytacza tutaj dokładny, racjonalny opis głównie pod kątem gospodarczym, ekonomicznym, społecznym obszaru. Na zakończenie wiersza czytamy:
Inszych drobniejszych rzeczy i wspominać szkoda,
Bo wszytko w pomieszkaniu nagrodzi wygoda:
Prospekt w dalekie strony, tuż niebieskie sfery;
Pogasły przy Krakowie nowe belwedery.
Masz, co tylko pomyślisz, krom jednego chleba
A odzienia; to kupić, gdyby za co, trzeba.

Wybitnym poetą i podróżnikiem zachwycającym się krajobrazem pogórzańskim w okolicach Krosna był Seweryn Goszczyński. W 1842 r. w „Królu zamczyska” pisał:
Badanie mojego kraju pod każdym względem jest wrodzoną mi namiętnością, a widok okolic szczególniejszy ma dla mnie urok, mocniejszy niemal niż znajomość z ludźmi. Pod takim bodźcem, przebiegając wzdłuż i wszerz Galicję, znalazłem się w obwodzie jasielskim, w okolicy Krosna, nad brzegami Wisłoka. Nie każdemu zapewne z moich braci wiadomo, że Podgórze galicyjskie ukrywa miejsca najpiękniejsze w Polsce; trochę więcej oświaty, trochę więcej dobrego bytu między mieszkańcami, korzystniejsze cokolwiek położenie względem innych krain, a miałoby niepoślednią w Europie głośność.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Dwór w Ryglicach / fot. Dariusz Tyrpin
Dwór w Ryglicach / fot. Dariusz Tyrpin

Okolice Brzanki zwiedzał, opisywał i podziwiał inny wybitny XIX-wieczny podróżnik i rysownik – Maciej Bogusz Stęczyński. Zwiedzając skały Borówki w Żurowej, opisuje przy okazji piękno okolic:
Trudne to zadanie opisać wrażenie jakie wzbudza to miejsce, ani też podobna wiernie oddać słowy powab uroczy widoku jaki się ztąd rozściela olbrzymim kobiercem, górami, lasami, rzékami i ludzkiemi siedzibami tkanym, przed okiem zdumiałego wędrownika […] A tuż obok olbrzymiéj skały z tym widokiem jak kraj cały obszernym, dla tém cudowniejszego przeciwieństwa, mały strumyczek leśny w skromném łożysku swojém mruczy, pluszcze się i drobnemi połyskuje falami.

W 1912 r. w „Przewodniku po zdrojach i miejscowościach klimatycznych Galicyi”, którego współautorem był wybitny krajoznawca Mieczysław Orłowicz, zamieszczono malowniczy opis latowiska (letniego miejsca wypoczynku) w Jastrzębi. Położenie wysokie na grzbiecie góry, w najpiękniejszym miejscu Podkarpacia zachodniej Galicyi; grunty suche, piaszczyste, otoczenie lesiste, ze wsi widoki na piękne okoliczne doliny, zamknięte stromymi stokami gór… . Ten sam autor w „Przewodniku po Galicyi, Bukowinie, Spiszu, Orawie i Śląsku Cieszyńskim” wydanym w 1914 r. opisuje miejsca widokowe na Pogórzu: Na zachód od Kołaczyc wznosi się góra Liwocz (561 m.), najlepszy punkt widokowy okolic Jasła. Widok na Podkarpacie, Karpaty i t. zw. Podole Sanockie aż poza Rymanów. W innym miejscu tej publikacji czytamy: Gromnik (32 km, 228 m n.p.m.). Na wschód od wsi ciągnie się pasmo dość wysokich zalesionych gór, przewyższających 500 m. (Biranka 538 m., Dobrotyn 517 m., Kowalowy 508 m.), ciągnących się do Kołaczyc. Z ich grzbietu piękne widoki na Podkarpacie i równiny ku Wiśle; w dnie pogodne widać nawet Tatry.

Tadeusz Radliński, podążając „Szlakiem Podkarpackim” z Krakowa do Iwonicza w 1927 r., opisuje kolejne miejsca na trasie. Za Łowczówkiem tor kolejowy wije się urozmaiconą wstęgą nad szybkiemi nurtami Białej, wśród ślicznej okolicy, pełnej wzgórz, liściastym lasem porosłych, za któremi wznoszą się wyższe góry do 500 i wyżej metrów dochodzące, zasnute ciemną zielenią poważnej smreczyny […] Mijamy Tuchów, słynny z wyrobu kiełbas, Siedliska i stajemy w Gromniku. Na wschód od wsi Gromnika ciągną się szczyty (Biranka, Dobrotyn, Kowalowy) do pięciuset kilkudziesięciu metrów dochodzące, skąd roztacza się śliczny widok na Podkarpacie i dalej ku Wiśle, a w dnie pogodne, nawet pod niebieszczejące w oddali Tatry.

Kapitan von Loabell z 3. Pułku Gwardii Pieszej (3 PGwP), który pojawił się w Gromniku przed rozpoczęciem operacji gorlickiej, w swoim dzienniku zapisał: […] przydzielone pod koniec kwietnia kwatery były skromne, a wyżywienie kiepskie. Jako jasną stronę wskazywał uroki krajobrazu i dobrze utrzymane drogi.

Lato na Pogórzu / fot. Wiktor Chrzanowski
Lato na Pogórzu / fot. Wiktor Chrzanowski

Agnieszka Rodowicz w magazynie „Voyage” zachwyca się tutejszym krajobrazem. Pogórze Ciężkowickie to jedno z niewielu miejsc w Polsce, gdzie można zobaczyć krajobraz jak z wiersza Juliana Tuwima „W aeroplanie”: „…rzeki – srebrne wstążeczki, łąki – zielone chusteczki, domy – klocki drewniane, pola – kratki malowane…” .

Prof. Augustyn Mika, udzielając wywiadu w ramach videoblogu Gminnego Ośrodka Kultury w Rzepienniku Strzyżewskim, odpowiadając na pytanie, co podoba mu się w Rzepienniku, z którego pochodzi, mówi: Urzeka mnie przede wszystkim piękno przyrody. Łagodne wzgórza, które są bardzo malownicze, szczególnie na wiosnę i jesienią, jak liście zmieniają kolor, później te małe poletka uprawowe, które są różnokolorowe.

Ze wszystkich tych relacji przemawia autentyczność, szczerość, serdeczność. Każdy zauważa coś osobliwego, zwraca uwagę na inne elementy krajobrazu zarówno przyrodniczego, jak i kulturowego. Dlaczego więc nie uwierzyć, że tak właśnie jest?

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju


Kobierzec widoków
Malownicze, wielobarwne, utkane mozaiką pól, z rozwichrzoną czupryną ciemnych beskidzkich lasów i grzebieniem Tatr na horyzoncie panoramy okolic Brzanki należą do największych atutów regionu. Cechą wyróżniającą panoramy pogórzańskie jest możliwość bardzo szybkiego osiągania miejsc widokowych. Nie musimy być bardzo wysoko, a mimo to możemy wyróżnić dziesiątki, a nawet setki szczytów. Często potrzeba zaledwie kilku minut jazdy rowerem, aby z doliny Dunajca, Białej, Ropy, Wisłoki móc zobaczyć Tatry, co często w Beskidach jest nieosiągalne. Pierwsze z panoram to te, gdzie dominującym elementem jest najbliższa okolica. Drugie to bardzo dalekie, sięgające kilkudziesięciu kilometrów widoki. Te pierwsze spotykamy prawie na każdym wylesionym grzbiecie pogórzańskim, drugie możemy oglądać z najwyższych okolicznych szczytów i grzbietów. Wśród najpiękniejszych widoków na uwagę zasługuje panorama z Liwocza (obejmuje obszar od Bieszczadów (Smerek) po Beskid Wyspowy i Gorce), z Wału (widoki od Wzgórz Rymanowskich po Beskid Średni i Babią Górę w Beskidzie Żywieckim), a na północy elektrociepłownię w Połańcu. W okolicach Brzanki nie brakuje miejsc widokowych, z których możemy ogarnąć wzrokiem Beskid Niski, Beskid Sądecki, Gorce, Beskid Wyspowy i Tatry, a w niewielkich fragmentach Bieszczady, Beskid Średni, Beskid Żywiecki. Ułatwieniem w poznaniu widoków są panoramy-tablice, które znajdują się w kilku miejscach, m.in. na platformie pod Brzanką, na Furmańcu nad Tuchowem, na wieży widokowej w Głobikowej (gmina Dębica) na Pogórzu Strzyżowskim.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuKiedy na 100% zobaczysz Tatry?
Bardzo dobrymi okresami w ciągu roku na dalekie obserwacje są jesień, zima i wczesna wiosna. Najgorsze warunki panują latem, kiedy pary wodnej w powietrzu jest najwięcej. Wówczas prawdopodobieństwo zobaczenia Tatr w ciągu dnia z okolic Brzanki jest znikome. Do dalekich obserwacji doskonale nadają się wschody i zachody słońca. Gdy wybieramy się w pogodny dzień na zachód słońca w okresie jesiennym lub zimowym, prawdopodobieństwo, że zobaczymy Tatry, jest bardzo duże. Jeżeli chcesz być w 100% pewien, że tego dnia widać Tatry, wystarczy, że w wyszukiwarkę internetową wpiszesz „Kamerka na Liwoczu dalekie obserwacje” lub wejdziesz na stronę www.dalekieobserwacje.eu/cam-liwocz/.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Pogórza, Beskidy, Tatry / fot. Wiktor Chrzanowski
Pogórza, Beskidy, Tatry / fot. Wiktor Chrzanowski

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju
Warunki klimatyczne i pogodowe na Pogórzu nie różnią się bardzo od panujących w całej Polsce. Pogórze należy do umiarkowanie ciepłego piętra klimatycznego (M. Hess, 1965). Wysokości n.p.m. nie są duże, dlatego klimat jest łagodniejszy niż w Beskidach, ale bardziej surowy niż w Kotlinie Sandomierskiej. Warunki solarne, zwłaszcza na południowo-zachodnich stokach są bardzo korzystne do kąpieli słonecznych i uprawy winorośli. Ponadto prowadzone przez 30 lat badania klimatyczne wykazały, że najcieplejszym miejscem w Polsce są północno-zachodnie stoki góry św. Marcina (dawny pałac Sanguszków).

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Będzie piękna pogoda / fot. Włodzimierz Stachoń
Będzie piękna pogoda / fot. Włodzimierz Stachoń

Zima w XVII w.
Warunki, jakie panują zimą w okolicy Brzanki, pozwalają na organizację kuligów przez okres miesiąca, do dwóch miesięcy w ciągu roku. W XVII w. możliwości były znacznie większe. W czasie trwania małej epoki lodowej w XVII w. średnia temperatura roczna powietrza była niższa od obecnej o 1oC. Zima przez to trwała o wiele dłużej. Wacław Potocki w tym czasie pisał w wierszu:
Zima na święty Michał swój miewa początek,
Najeździsz się na saniach do Zielonych Świątek.

Zbawienny deszcz
Deszcz to wielki dar. Wiedzą o tym rolnicy, którzy zajmują się pracą w polu. Mieczysław Solarz – właściciel gospodarstwa „Paryja”, w podsumowaniu imprezy „Żniwa w Paryi” w 2013 roku zwrócił uwagę na zbawienną dla rolnictwa rolę deszczu.

W „Paryi” już po żniwach! Tegorocznej imprezie dopisała pogoda, co zarówno dla prac polowych jak i liczności przybyłych Gości, było czynnikiem determinującym. Wprawdzie dla chłopa, podobnie jak dla myśliwego, są jedynie dwa rodzaje pogody – dobra i bardzo dobra. Bardzo dobra, gdy nie leje i dobra gdy leje. „Miastowy” tej pierwszej ciągle jedynie oczekuje, bo to stworzenie „nierozumne” i żywicielki wody często nieszanujące…

Prognoza pogody
Prognozowanie pogody od zawsze miało ogromne znaczenie dla ludności gospodarującej rolniczo. O jednej z nich opowiada w książce „Na wygonie” prof. Augustyn Mika.
Gdy korniki zabrały się do wiercenia otworów w przyciesi, wkładało się do jednej dziurki ziarno egzotycznego jęczmienia z długim wąsem, który działał jak barometr. Kiedy zanosiło się na deszcz, wąs skręcał się, co oznaczało, że będzie padać i trzeba zabierać szybko siano z pola. Zimą obserwowany był śnieg na przyciesi. Jeśli pojawiła się wilgoć na belce, była to zapowiedź końca mrozów.

Ludzie od wieków wiele pogodzie zawdzięczali, dlatego zanosili wielokrotnie w tej intencji modlitwy. Pogoda w czasie sianokosów,


Łąka o poranku / fot. Włodzimierz Stachoń

żniw czy zbiorów dawała gwarancję utrzymania rodziny w dostatku. Jeżeli się chmurzyło w czasie sianokosów, to pracowano bez przerwy na obiad, nawet do następnego posiłku. Ludzie mówili: Póki słonko „poźyro” szkoda czasu mitrężyć na jedzenie. Warunki pogodowe ze względu na swoją zmienność były tym elementem życia, który należało jak najlepiej poznać, aby móc planować czas pracy i wypoczynku.

Pod zasłoną z mgieł
Z pewnością najtrudniejszą z pór roku do podróży turystycznych jest późna jesień i koniec zimy. Pogodę tego okresu w malowniczy i realistyczny sposób opisała Agnieszka Rodowicz w 2011 r. w magazynie „Voyage”. Pogoda na Pogórzu nie rozpieszcza. Po krótkim, często deszczowym lecie szybko przychodzi jesień. Zdarza się, że już na początku października trawy i kwiaty w przydomowych ogródkach o poranku wyglądają jak oblane lukrem. To dzieło nocnego przymrozku, który wcześnie przychodzi na Pogórze […] Kiedy słońce wychynie w końcu zza pagórków, wszystko zaczyna gwałtownie tajać i nad całym Pogórzem unoszą się kłęby mgły, które długo zalegają w dolinach. Często też pod wieczór ciężkowickie pagórki toną we mgle. Wyglądają wtedy jak archipelag bezludnych wysepek. Szczególnie uciążliwa jest srozoga. Tak mieszkańcy Pogórza mówią o późnojesiennej pogodzie, kiedy gęste chmuro-mgły nie podnoszą się wcale, lecz cały dzień siedzą przy ziemi, otulając pola i domy gęstą, nieprzeniknioną, wilgotną zasłoną. Wtedy najprzyjemniej posiedzieć przy rozpalonej kuchni i posłuchać opowieści o dawnym życiu Pogórza.

Pogórze nie zawsze musi wyglądać pięknie, o czym w książce „Jadąc do Babadag” pisze Andrzej Stasiuk. Parę dni temu jechałem do Krakowa koszyckim pospiesznym 10:11 ze Stróż. Na polach leżały resztki śniegu. Spod wszystkiego wychodziła szarość, wyłaziła czerń. (…) Bobowa, Ciężkowice, Tuchów, Pleśna – jakby jęzor mrozu wylizał do kości ludzki pejzaż i zostawił tylko to, co najważniejsze, to, czego usunąć już się nie da, bo wtedy przyjdzie nicość[…]

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuLokalny halny
Na Pogórzu obserwuje się występowanie ciepłego wiatru typu fenowego. Powietrze, wznosząc się od strony południowej grzbietem Pasma Brzanki w wyniku tarcia z podłożem, ociepla się. Na stronę północną opada, mając już wyższą temperaturę. Podobnie jak w Tatrach lub Beskidach, ale w mniejszej skali. Przyspiesza to wegetację roślin po stronie północnej pasma. Dlatego paradoksalnie w Ryglicach, Joninach, Kowalowej wiosna przychodzi szybciej niż po stronie południowej Pasma Brzanki. Gmina Szerzyny jest lokalnym biegunem zimna, śnieg zalega wyraźnie dłużej, zwłaszcza na płaskowyżach Swoszowej i Żurowej.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Na szczycie Suchej Góry w Polichtach / fot. Piotr Firlej
Na szczycie Suchej Góry w Polichtach / fot. Piotr Firlej

W nazwach, które spotykasz na mapach, zaszyfrowana jest przeszłość. Tworzą one obrazy rzeczywiste, wyraziste, autentyczne, przyporządkowane do miejsca i zakorzenione w czasie. Wędrując po regionie odnajdujesz nazwy topograficzne – odzwierciedlające cechy środowiska naturalnego (np. Na Górze, Wielkie Góry, Potok, Pusta Góra), kulturowe – związane z działalnością człowieka (np. Łazy, Miasteczko, Wyrąb, Zamek, Kobyli Dział, Koniowa), dzierżawcze – od imienia lub nazwiska właściciela lub założyciela przysiółka (Nosalowa, Dobrocin, Jurasówka, Pękale, Gace, Gąsiory), patronomiczne (odojcowskie) – pochodzące od właściciela miejscowości, przysiółka płci męskiej, wskazującego jednocześnie, że miejscowość przechodzi z ojca na syna (np. Maśluchowice, Radoszyce), służebne – związane z wykonywanym zawodem (Krawiecka, Kowalowa), etniczne (Cyganówka), metaforyczne (Piekło, Raj).

Śladami osadników
Pierwszymi osadnikami, wkraczającymi wysoko w lasy Pasma Brzanki, były grupy łazęków. Nie straszne im były trudne warunki bytowania. Zajmowali się karczowaniem lasów i uprawą zbóż. Śladami tego, późnego w stosunku do głównych dolin, osadnictwa są istniejące do dzisiaj nazwy Wysoki Łaz, Łazy w Kowalowej oraz Łazy na wschód od Rysowanego Kamienia. Przymiarki to przysiółek leżący na granicy Jonin, Kowalowej i Ryglic. W czasach Kazimierza Wielkiego wyznaczano granicę miejscowości za pomocą sznura mierniczego. Przestrzeń wsi objęta mierzeniem nazywana była miarą, a granice jej ścianami. Przy ścianach miejscowości lub za ich granicami znajdowały się lasy lub ich niewielkie fragmenty, nazywane przymiarkami. Kiedy wykarczowano las, powstawały nowiny, nowizny, niwy obejmujące kilka łanów (ról). Niwy spotykamy we wschodniej części Żurowej, nieopodal niego przysiółek Nowy Świat. Są to miejsca najpóźniej wytrzebionego w okolicy lasu. Nazwa „przysiółek” pojawiła się dużo później, a oznacza niewielką osadę, która znajduje się przy siole, czyli przy wsi. Nazwa sioło w tym przypadku była tą pierwotną.

Nazwy niemieckojęzyczne
Za czasów Kazimierza Wielkiego na Pogórze sprowadzano osadników niemieckich. Był to czas powstawania i nadawania nazw miejscowościom. Do nazw pochodzenia niemieckiego należą Rychwałd (nazwa od bogatego lasu), Bistuszowa (na wzniesieniu), Rozembark (różana góra), Binarowa (związana z pszczelarstwem), Szynwałd (piękny las), Szymbark (piękna góra). Nazwa nieistniejącej miejscowości Nemsyno, (w dziedzictwie której były Rzepiennik i Rozembark) często jest spolszczana na Niemsyno, Niemszyno. Do tego należy dodać miejscowości, które w swej historii dzielone były na część polską i niemiecką: Moszczenica Polska i Niemiecka, Lubcza Polska i Niemiecka, Jodłowa Polska i Niemiecka. Nie spotykamy przysiółków z nazwami pochodzenia niemieckiego, co świadczy o aktywnej działalności kolonistów niemieckich w pierwszych fazach osadnictwa.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuKto zakładał miejscowości?
Początek nazwom miejscowości nadawali od swojego imienia pierwsi osadnicy. Nazwa Uniszowa ma pochodzić od kmiecia Unocha, Swoszowa od Swosza, Ołpiny być może od popularnego w XIII w. imienia Ołpa, Sławęcin od imienia Sławęta. Zapewne od imion powstały Burzyn, Lichwin, Skołyszyn, Dobrocin. Nazwy z końcówką – in, ina, ino określały własność osobistą osadnika lub właściciela. Nazwy mogły wziąć początek również od poddanych właściciela mieszkającego gdzie indziej. Tak było prawdopodobnie w przypadku Piotrkowic i Kielanowic. Na poddanych mówiono np. „ci Kilianowice”, po jakimś czasie przeniosło się to na miejsce, gdzie oni mieszkali. Gdyby Kielanowice założył Kilian miejscowość nazywałaby się Kilianów lub Kilianowo.

Pola malowane / fot. Włodzimierz Stachoń
Pola malowane / fot. Włodzimierz Stachoń

Nazwy pozostałością po czasach wojen
Nazwę Koci Zamek w Tuchowie i Burzynie tłumaczyć należy z języka węgierskiego „kocs”, co oznacza wóz. W dawnych czasach jedną z form obrony było ustawianie na wzniesieniu w okręgu wozów. Jakie wojska tutaj w ten sposób się broniły, dokładnie nie wiadomo. Nazwa wzniesienia Taborka pomiędzy Rzepiennikiem Suchym a Olszynami może świadczyć o wizycie taborów husyckich lub tatarskich. Inną nazwą, której początki wiązane są z burzliwymi czasami, jest rzeka Szwedka. W okolicach Ryglic miejscowi chłopi mieli napaść na jeden z oddziałów wojsk szwedzkich w 1655 r. Południowa część Tuchowa nazywana jest do dzisiaj Zbójnikiem. Nazwa ta pojawia się na dawnych mapach i być może wiąże się z jakąś potyczką ze zbójnikami, którzy mogli nękać Tuchów.

Gospodarka folwarczna zastygła w nazwach
Bardzo ciężki los chłopów w czasach pańszczyzny spowodował, że nie tylko w duszach odcisnęła ona znamię, ale również
w nazewnictwie. Wolnizną nazywano miejsca, gdzie chłopi gospodarowali dość swobodnie, czasami mogli być zwolnieni
z pańszczyzny. Nazwy takie mają Wola Lubecka, Swoszowa, Piotrkowice, Wola Górna w Burzynie, Wolniki w Zalasowej. Innym śladem czasów pańszczyźnianych jest nazwa folwark. Nazwę tą spotykamy w Turzy, Żurowej, Lubczy. Ponadto spotykamy Pańskie Pola w Turzy, Jodłowej i Ołpinach. Ciekawym śladem czasów pańszczyźnianych jest nazwa Teresin w Ołpinach. Nazwa ta pochodzi od Teresy Kamienieckiej, która była właścicielką tutejszego folwarku. Rudnik to nazwa, która wywodzi się od dziedziców Jana i Teresy Rudnickich, którzy w Ołpinach Dolnych rozbudowali folwark. Wszystkie wsie posiadały wolny dostęp do bieżącej wody, potoku, wodopoju. Te skrawki pól nazywano nawsiami. Pomimo panującej biedy zawsze można było wskazać części wsi znacznie biedniejsze od pozostałych. Stąd na przykład nazwa Budy w Lubczy, Biedoszyce
w Ołpinach, Betlejem w Szerzynach. Natomiast Zagrody to miejsca wyznaczone dla zagrodników, np. w Rzepienniku Biskupim nieopodal dworu Szołayskich, w Tuchowie oraz pomiędzy Faściszową a Brzozową. Gumna to pomieszczenia gospodarstwa dworskiego i plebańskiego do przechowywania pasz. Stąd nazwa przysiółka Zagumnie spotykanego w Rzepienniku Biskupim, Chojniku. Nazwy związane z czasami gospodarki folwarcznej występują nadal często. Przykładem może być Rzepiennik Biskupi, gdzie po wielkim majątku przetrwały nazwy Dwór, Zagrody, Stawy, Pańskie Pola, Pański Las.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuCzym trudniła się ludność?
W związku z prowadzonymi przez wieki pracami gospodarczymi, powstało kilka ciekawych nazw jak: Gadówka w Tuchowie od hodowli gadów – zwierząt gospodarskich, Wołowa w Tuchowie i pod Gilową Górą – od hodowli wołów, Karwodrza – od darcia skóry z krów. Jedna z wersji pochodzenia nazwy Tuchów nawiązuje do chowu zwierząt, inna do tuków – młotów do rozkruszania brył soli. Nazwy Świnia Góra w Zalasowej i na granicy Ołpin i Binarowej pochodzi od miejsca wypasu świń na wspólnym pastwisku – wygonie. Nazwy te pojawiają się również w Rzepienniku Suchym i aż cztery w Rzepienniku Biskupim. Wiele nazw związanych jest również w pracami rzemieślniczymi. Być może właśnie od kowalów mamy Kowalową, Siepietnica (dawniej Świepietnica) od bartników nazywanych świepietnikami, las Maziarnia w Zalasowej od wyrabiania z drzew smolnych – smoły (maź). W lesie tym jest miejsce nazywane Piecyska od pieców lub kopców do wyrabiania smoły.

Przyrodnicze obserwacje
Obserwacje przyrody dały początek wielu nazwom. Stąd na przykład Sikornica w Swoszowej, Turza lub Turza Góra, Ptasznik, Brzanka. Nazwy florystyczne posiadają: Brzozowa od brzóz, Jodłówka Tuchowska
i Jodłowa od jodeł, Olszyny od olszyn, Wiklinówka w Tuchowie od wikliny, Borówka od borówek, Dębowa, Dębczak w Lubczy od dębów, Lipie od lip, Soślina od sosen, Rzepiennik od rośliny nazywanej rzepieniem.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Inspiracja kolorami
Kolor skały, zabarwienie ziemi, potoku czasami były początkiem nazwy jakiegoś miejsca. Takim przykładem jest Czerwony Potok i Czermna. Geneza tych nazw może wiązać się z pokładami czerwonej glinki. Wśród innych kolorów będących inspiracją spotykamy rzekę Białą, przysiółek Ulica Zielona pod Świnią Górą w Binarowej, Czarną Wieś w Lubczy. Nazwa potoku Czerniawy mogła wziąć swój początek od czarnych łupków, ciemnych jedlin lub zacienionej doliny.

Własności z dawnych czasów
Do nazw będących znakiem przynależności w dawnych czasach do dóbr benedyktynów tynieckich jest Meszna Opacka i Zakliczyn (dawna nazwa Opatkowice). Przysiółek Księże Podlesie w Ryglicach był lasem na końcu roli danej w uposażeniu kościołowi parafialnemu jeszcze w średniowieczu. Do dóbr kościelnych należał również Księży Las w Rzepienniku Biskupim i Księży Las w Tuchowie, który należał do miejscowej parafii. Nazwa Rzepiennika Biskupiego określa precyzyjnie przynależność do biskupów krakowskich. Dawna nazwa Buchcic – Meszna Szlachecka wskazuje na przynależność do rodu szlacheckiego.

Miejsca, w których straszyło
W miejsca szczególnie odludne, gdzie według miejscowych podań straszył diabeł, ludzie się nie zapuszczali. Takie miejsca przywodziły na myśl czeluście piekielne. Stąd nazwa Piekło, która pojawia się w Karwodrzy, Ołpinach, Czermnej. Las Piekliska znajduje się na granicy Ołpin i Binarowej.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie RozwojuDo ciekawych nazw spotykanych w regionie należy Wyszczekaniec w Tuchowie. Nazwa ta wskazywała, że kobiety tutejsze „szczekają”, a więc głośno argumentują swoje racje. W Brzozowej w XIX w., stała karczma zwana Wyszczekańcem. Nazwa pochodziła od kobiety, która nie miała zamiaru odsprzedać swego gruntu na karczmę. Uciążliwie wiejące wiatry dały początek nazwom Pogwizdów i Wietrzniak w Lubczy. Przysiółek Jodłówki Tuchowskiej – Matląg, pochodzić może od żydowskich długich płaszczy, a Elsowo – przysiółek Burzyna od Filareckiego Związku Elsów mającego tutaj swoje osiedle.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju


Spacer po Lesie Tuchowskim / fot. Wiktor Chrzanowski

Góry stanowiły od najdawniejszych czasów przeszkodę komunikacyjną, a o zwiedzaniu ich w celach rekreacyjnych nikt nie myślał. Taka sytuacja utrzymywała się przez wieki. Powszechnie uznaje się, że pierwszą turystką tatrzańską była Beata z Kościeleckich-Łaska, która odbyła wycieczkę z Kieżmarku do Doliny Kieżmarskiej w 1565 r. Początki turystyki w Beskidach można datować na koniec XVIII w. W 1807 r. oficjalnie Krynica zostaje uznana za kurort przez rząd austriacki.
W 1839 r. uzdrowisko szczawnickie przejmuje Józef Szalay – od niego liczony jest rozkwit uzdrowiska. W 1886 r. staraniem Towarzystwa Tatrzańskiego i dra Tytusa Chałubińskiego status stacji klimatycznej (uzdrowiska) otrzymuje Zakopane. A jak to było przez wieki w okolicach Brzanki?

XIX w. początki turystyki
Trzech krajoznawców i wątek rabacji

Prawdopodobnie pierwszym turystą, który zawitał na Pogórza i doceniał walory krajobrazu był Seweryn Goszczyński. Postać tego wielkiego działacza społecznego, rewolucjonisty, pisarza, poety i podróżnika związana jest głównie z Pogórzem Dynowskim, chociaż opisywał on również m.in. dolinę Dunajca, Bruśnik i Diable Skały w Bukowcu. Po części z opisywanym terenem związana jest postać Wincentego Pola – poety, twórcy Wydziału Geograficznego Uniwersytetu Jagiellońskiego. W czasie pobytu u przyjaciela Tadeusza Skrzyńskiego w Zagórzanach koło Gorlic napisał jeden z najwybitniejszych swoich utworów „Pieśń o ziemi naszej”. Pomimo, że na Pogórzu Ciężkowickim mieszkał przez kilka lat, nie wykazywał większego zainteresowania okolicami Brzanki. Przebywał we dworze w Szerzynach u Kochanowskich, jednak najprawdopodobniej w celach towarzyskich. Chcąc zatrzymać Wincentego Pola w regionie, Tadeusz Skrzyński i Teofil Łętowski ufundowali dla niego dom w Gliniku. Tutaj napisał swoje kolejne wybitne dzieło „Rzut oka na północne stoki Karpat”. Trzecim podróżnikiem tego okresu, który działał w okolicy, był Bogusz Stęczyński. W czasie wędrówek namalował m.in. skały Borówki
w Żurowej. Co ciekawe – zarówno jego, jak i Wincentego Pola spotkała w czasie rabacji galicyjskiej przykra niespodzianka. Obaj przebywali w tym czasie w różnych rejonach Pogórza Karpackiego. Pol został napadnięty w Polance koło Krosna, a Stęczyński w Stróżach koło Zakliczyna. Obaj zostali pobici, przeżyli, stracili jednak dużą część swoich prac.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju


W kierunku szczytu Brzanki / fot. Wiktor Chrzanowski

Pierwsza wycieczka na Brzankę i Liwocz
Brzanka już w okresie średniowiecza była miejscem odwiedzin okolicznej ludności. Pierwsze opisane turystyczne wejście na Brzankę oraz przejście grzbietem na Liwocz odnajdujemy w relacji K. Guzika i T. Sarneckiego zamieszczonej w „Orlim Locie” w 1929 r.
W dniach 27, 28 i 29 lipca odbyli kol. K. Guzik (K. Kr. Kraków) oraz kol. T. Sarnecki (K. Kr. Gorlice) wycieczkę na to mało zwiedzane pasmo naszego Pogórza. Pasmo Brzanka-Liwocz zaczyna się we wsi Luboszowej k. Ciężkowic, ciągnie się ze zachodu na wschód, tworząc szereg wzniesień (Brzanka 558 m n.p.m. – Dobrocin, Obszar, Wiszowa, Liwocz) zalesionych, czasem pokrytych osadami, niezmiernie pod względem etnograficznym ciekawemi. Jakkolwiek wysokość bezwzględna tego pasma jest niewielka (najwyższy szczyt 558 m n.p.m), to jednak znaczna wysokość względna, bo wynoszącą około 200 m, sprawia, że to pasmo przedstawia się wcale pokaźnie. Przyczyniają się do tego także bardzo liczne, niezwykle malownicze doliny strumieni, spływających po zboczach górskich, oraz często spotykane zabytki starej ludowej kultury. W formie licznych kapliczek i krzyżów przydrożnych. Co do krajobrazowej strony, cały ten teren godzien jest ze wszech miar polecenia. Dość wspomnieć, że z każdego otwartego punktu pasma widać doskonale Tatry, Beskid Sandecki, Gorce, Beskid Wschodni i Niski oraz całe Pogórze! Ludność bardzo gościnna (może dlatego, że wspomniani koledzy byli pierwszymi podobno turystami, którzy w te strony zajrzeli?…) odnosi się niezmiernie uprzejmie do zwiedzających. Tak więc wszystko za tem przemawia, aby ten ciekawy a zapomniany zakątek Polski został „odkryty” i częściej nawiedzany. (Czernice wyjątkowe!). Noclegi można znaleźć w każdej wsi, szkole lub leśniczówce. Najciekawszą byłaby trasa: Ciężkowice-Brzanka-Wiszowa-Liwocz-Jasło około 5 ewentualnie 3 dni.

Grupa z Zalasowej na
Grupa z Zalasowej na „Żniwach w Paryi” / fot. Wiktor Chrzanowski

Krajoznawców sześciu XX w.
XX w. to czas, kiedy Pogórza Karpackie, w tym okolice Brzanki, doceniło wielu turystów. Pierwszym, który dokładniej opisywał te rejony, był Mieczysław Orłowicz. Uczynił to m.in. w „Przewodniku po Galicji” w 1912 r., gdzie zawarł informacje o miejscowościach w regionie. Ważnym momentem w rozwoju turystyki na ziemi tarnowskiej było powstanie w 1924 r. Oddziału PTT Ziemi Tarnowskiej. Zapoczątkowało to rozwój turystyki zorganizowanej na tym terenie. Z czasem zaczęły powstawać szlaki turystyczne. W 1935 r. powstał szlak Ciężkowice – Rożnów oraz stacje turystyczne – miejsca noclegowe dla turystów w domach prywatnych. Pierwszym prezesem oddziału tarnowskiego PTT był ks. Walenty Gadowski – inicjator powstania Orlej Perci w Tatrach, Sokolej i Skalnej Perci w Pieninach. Kazimierz Sosnowski – znany działacz turystyczny, twórca zachodniej części Głównego Szlaku Beskidzkiego, planował utworzenie również Głównego Szlaku Podkarpackiego, z Ciężkowic do… Bielska Białej. Ciekawostką jest, że miejscem urodzenia wybitnego krajoznawcy, twórcy licznych kół turystyczno-krajoznawczych, czasopisma „Orli Lot” – Leopolda Węgrzynowicza jest Tuchów. Druga połowa XX w. to zdecydowany rozwój turystyki w okolicach Brzanki. Ruch turystyczny w tym czasie był na tyle duży, że działacz turystyczny Edward Moskała postanowił wybudować pod Brzanką jedną z bacówek turystyki kwalifikowanej.Jeszcze jednym, gorącym orędownikiem Pogórza Karpackiego jest Andrzej Matuszczyk. On również wydał w 1995 r. cieszący się ogromną popularnością przewodnik turystyczny „Pogórze Karpackie”, opublikował również szereg artykułów na temat Pogórza.

Nad stawem w Lesie Tuchowskim / fot. Dariusz Tyrpin
Nad stawem w Lesie Tuchowskim / fot. Dariusz Tyrpin

Turystyka XXI w.
Przez ostatnie 15 lat nastąpiła duża zmiana na rynku turystycznym, a ostatnie 5 lat za sprawą internetu i rozwijających się możliwości to początek nowej epoki w rozwoju turystyki, również na Pogórzu Karpackim. W tym czasie powstało wiele ciekawych obiektów, ofert turystycznych i inicjatyw. Również w okolicach Brzanki następuje poprawa. Powstały pojedyncze obiekty o wyższej klasie, hotele, pensjonaty, serwisy internetowe: pogorza.pl, pogorze.info, magiapogorza.pl, wrotapogorza.pl. Powstały wieże widokowe na Liwoczu, pod Brzanką, w Głobikowej, w Bruśniku, panoramy turystyczne, szlaki konne i rowerowe, mapy, ciekawe materiały promocyjne.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju
Ludność napływała na obszar Pogórza wraz z rozwojem sieci osadniczej. Na krajobraz etnograficzny regionu duży wpływ miało sąsiedztwo z innymi grupami etnograficznymi, jak np. Lachami, narodowościami ruskimi – Łemkami i zakarpackim osadnictwem Niziny Panońskiej od południa. Okolice Brzanki stanowią strefę graniczną pomiędzy Krakowiakami Wschodnimi i Pogórzanami. Zachodnią i północno-zachodnią część regionu zamieszkują Krakowiacy Wschodni, wschodnią część i południową Pogórzanie.

Jej wysokość Brzanka - Pogórzańskie Stowarzyszenie Rozwoju

Kapela ludowa
Kapela ludowa „Rzepioki” z Rzepiennika Suchego / fot. Wiktor Chrzanowski

Stroje Krakowiaków Wschodnich spotykamy również dzisiaj w zespołach folklorystycznych w Siemiechowie, Tuchowie, Zalasowej, Kowalowej, a stroje Pogórzan w Jastrzębi, Ciężkowicach, Rzepiennikach, Jodłówce Tuchowskej, Ołpinach, Jodłowej.
Pogórzanie zostali wyodrębnieni dopiero w latach 30. XX w. przez związanego z Gorlicami, a urodzonego w Bieśniku, etnografa Adama Wójcika, który dokonał tego na podstawie ich stroju. Podstawowymi elementami stroju męskiego były: biała sukmana (cuwa), oraz błękitna kamizelka. Nakrycie stanowił kapelusz z czerwoną wstążką, zimą czapka „magierka”, od święta czarny kapelusz nazywany tylickim. Elementami stroju kobiecego były koszula z lnianego płótna, spódnica z białych haftem i białą lub kolorową zapaską. Dziewczęta wplatały w warkocze wstążki, a mężatki upinały czepiec, który później zastąpiły cienkie wełniane chustki (tybetówki).

Głuchoniemcy przed Pogórzanami
Na długo przed wyróżnieniem grupy Pogórzan, mieszkańców regionu określano Głuchoniemcami. Skąd oni się tutaj wzięli? Jedna z wersji mówi, że dla wzmocnienia obronności południowych rubieży kraju król Bolesław Chrobry osiedlił na terenach od Krosna po Gorlice pojmanych w czasie prowadzonych wojen jeńców niemieckich. Przypuszcza się, że nie byli oni rycerzami, bo nie mieli tej zaciętości, której od nich wymagano, jednak okazali się dobrymi rolnikami i rzemieślnikami. Inni badacze twierdzą, że Głuchoniemcy zostali tutaj sprowadzeni za czasów kolonizacji Kazimierza Wielkiego. Przypuszcza się, że nazwa ta określała grupę ludzi, która nie rozumiała już mowy niemieckiej, ale miała wyraźnie „coś” wyróżniającego ją od rdzennie polskiej ludności.
W innej wersji wywodzi się nazwę Głuchoniemców od określenia „Niemcy w głuszy” czyli w puszczy. Do dzisiaj znajdziemy w regionie wiele niemiecko brzmiących nazwisk, które są pokłosiem tego osadnictwa. Władysław Bełza w 1885 r. pisał o Głuchoniemcach: Lud tutejszy […] jest rosły, silny i wytrwały w pracy, a przytem uczciwy i moralny, w czem przedstawia zupełne przeciwieństwo z sąsiadującymi z nim ludnością ruską i mazurską, która nie posiada w tym stopniu żadnej z powyższych zalet […].
Pierwszym, który nazwał pierwotnie zamieszkujących na terenie Pogórza Karpackiego Głuchoniemców – Pogórzanami, był Adam Wójcik – znany regionalista pochodzący z Bieśnika. Z Janem Tomasikiem z Łużnej w 1937 r. zakłada zespół „Pogórzanie”, a w 1939 r. wydaje zeszyt „Strój Pogórzan”. Zaliczany jest obok Seweryna Udzieli i Romana Reinfussa do najbardziej zasłużonych propagatorów kultury ludowej Pogórza. Na zastąpienie nazwy Głuchoniemców – Pogórzanami miała wpływ zapewne napięta sytuacja międzynarodowa w tamtym okresie (Marcin Solarz).

W czasie dożynek / fot. Maciej Maziarka
W czasie dożynek / fot. Maciej Maziarka